Menu
Portal Malutki.pl
Wiersze, poezja

Poezja Polska
Poezja Obca

Poeci na literę A  Poeci na literę B  Poeci na literę C
Poeci na literę D  Poeci na literę E  Poeci na literę F
Poeci na literę G  Poeci na literę H  Poeci na literę I
Poeci na literę J  Poeci na literę K  Poeci na literę L
Poeci na literę Ł  Poeci na literę M  Poeci na literę N
Poeci na literę O  Poeci na literę P  Poeci na literę Q
Poeci na literę R  Poeci na literę O  Poeci na literę P
Poeci na literę U  Poeci na literę V  Poeci na literę W
Poeci na literę X  Poeci na literę Y  Poeci na literę Z
Reklama

Miłosne kartki internetowe
Fajne cytaty
Cytaty znanych ludzi
Przysłowia, powiedzenia
Sentencje łacińskie
Producent gier mobilnych
Wiersz: Na Akropolu ...
Więcej wierszy: Corso Gregory



Na Akropolu siedziałem ja krótkotrwały
Wśród Czasu nieubłaganie kruszącego kamień,
Słyszałem jak przeszyty Październik zakrzyknął
Gdy Cztery Wiatry rozrzuciły z hukiem
Płatki skamieniałego śniegu.
Widziałem spowitą w białe płótno Nike
Zwiniętą jak zwierzę kopalne
- Jej powiewną szatę, rozwiązany sandał,
Zachód słońca ogrzewał stogi siana;
Rozpostarła się szata ziemi,
A Kariatydy stały w powietrzu
Podtrzymując niebo,
Wokół nich jutrznia i bursztyn,
Jak jedwabiste trąbki walczące o przewagę.

Jak bogaty w sen o miłości
Tam byłem, O wysokie miasto!
Dumny i pyszny, że właśnie ja,
Zaledwie młodzieniec
Mogłem nakryć stół dla Zeusa -
Obrus, zastawę srebrną i pokarm
Położono na stalowym stole
W małej izbie.
A teraz siedziałem w bezmiernej twej ekspansji w czasie
Dziękując Bullfinchowi i Will Durantowi
Ich Atenie i Siedzącej Demeter,
I wszystkim dawcom snów
Że Olimp to nie miejsce
Gdzie młodzież tylko usługuje
A w starości nie siada za stołem.

Noc była odpowiednia!
Włączono chyba wszystkie wtyczki nieba
Noc była czarna i biała -
A księżyc jak pierś kobiety
Karmił Partenon do syta.
Szybko krążyłem wśród filarów
Jak duch wijący się w przód i w tył,
Szczęśliwy tygrys Sambo, magnes trzymany przez niebo -

Bez tchu stałem w kolumnę zmieniony przez księżyc,
Słuchając lamentu Sofoklesa w dole.
Teatr się świecił! A chór zawodził -
Widma! Widma w dwu szarych rzędach
Kiwające się w przód i w tył i wbiegające
By pochwycić coś i uciec; to cofające się znów,
Bełkoczące i sylabizujące prastarą skargę
- To wszystko z młodych płuc na parterze.
z twarzą wciśniętą w filar płakałem
Płakałem za mym cieniem tym wiernym strażnikiem
Rozpryśniętym na najpiękniejszej posadzce świata.
Gadżety na komórkę - Panasonic
Reklama
Copyrights & Design KATILA